Dyskusja wokół tzw. mikrokawalerek, którą w ostatnich dniach ponownie uruchomiły zapowiedzi zmian legislacyjnych, nie jest jedynie sporem o metry kwadratowe. To rozmowa o tym, jakiego budownictwa chcemy w Polsce – dziś i w perspektywie kolejnych dekad. Proponowane regulacje należy odczytywać nie jako próbę administracyjnego ograniczania rynku, lecz jako sygnał, że państwo dostrzega granice kompromisów pomiędzy opłacalnością inwestycji a jakością przestrzeni, w której żyjemy.
Z punktu widzenia inżynierów budownictwa porządkowanie zasad dotyczących lokali mieszkalnych jest krokiem w dobrym kierunku. Budynek nie jest produktem finansowym, lecz trwałą ingerencją w przestrzeń społeczną. Mieszkanie nie może być wyłącznie „jednostką inwestycyjną” – musi spełniać podstawowe wymagania funkcjonalne, zdrowotne oraz techniczne. Minimalne standardy nie są barierą dla rozwoju, ale fundamentem odpowiedzialnego projektowania i realizacji inwestycji.
W tym kontekście działania zmierzające do wyeliminowania obchodzenia przepisów – poprzez formalne kwalifikowanie lokali użytkowych jako mieszkań lub tworzenie przestrzeni niespełniających elementarnych wymagań – należy ocenić pozytywnie. Dobrze zaprojektowane prawo powinno wspierać jakość, a nie premiować kreatywność interpretacyjną. To właśnie stabilne i jasne ramy regulacyjne sprzyjają długofalowym decyzjom inwestycyjnym oraz rozwojowi nowoczesnego, odpowiedzialnego budownictwa.
Rola inżynierów w tym procesie jest kluczowa. Naszym zadaniem jest budowanie dobrych domów, mieszkań i budynków – bezpiecznych, trwałych oraz odpowiadających realnym potrzebom użytkowników. Jako środowisko zawodowe
nie przeciwstawiamy się rozwojowi rynku, lecz konsekwentnie podkreślamy, że rozwój ten musi opierać się na wzroście jakości, a nie na jej minimalizowaniu. Inżynierowie są strażnikami standardów technicznych, ale również rzecznikami rozsądku w debacie o przestrzeni.
Polska Izba Inżynierów Budownictwa cały czas wspiera rozwiązania, które wzmacniają jakość polskiego budownictwa i sprzyjają odpowiedzialnemu kształtowaniu przestrzeni. Dobre prawo oraz dobra inżynieria mają wspólny cel: tworzyć środowisko zbudowane służące ludziom nie tylko dziś, ale i w przyszłości.
Mariusz Dobrzeniecki
prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa
Fot. Tomasz Wróblewski
Tekst opublikowano w miesięczniku „Inżynier Budownictwa” nr 2/2026